16 miesięcy

Za mną pierwsze seminarium licencjackie i pojawiła się mega motywacja do pisania tej pracy, bo przyznam szczerze, że do tej pory był całkowity brak zainteresowania. Na ten zapał wpłynął wstępny wybór tematu, mianowicie: „Poprawność językowa”. Obszarem, na którym się skupię, będzie Internet. Dlaczego taki temat, skoro studiuję Zarządzanie Biznesem? Jedna z osób na tym właśnie seminarium była zdziwiona moim wyborem, bo to nijak do siebie nie pasuje. Otóż, ja nie studiuję dla papierka z „Biznesu”, tylko dla własnej satysfakcji. Jestem nastawiona na życiowy sukces, a więc nie potrzebne mi do tego studia, bo jak się czegoś bardzo chce, to wszystko można. Wracając do pracy, załóżmy, że wybrałam przeciętny temat o zarządzaniu czy marketingu. Takich dzieł są setki, ja nic nowego nie wniosę, bo trudno byłoby mi wnieść coś oryginalnego, skoro temat ten został poruszany wiele razy. Moja praca staje w szeregu jej podobnych, za chwilę powstają nowe prace, stają za moją i tak oto moje wypociny giną w tłumie. Dla mnie to nie ma najmniejszego sensu. Chcę poruszyć problem, który dotyczy nas bezpośrednio, który może zainteresować moich znajomych, bo nie ukrywam, że chciałabym aby tak było, żeby ludzie dostrzegli co się dzieje. Razi w oczy, gdy dwudziestodwuletnia osoba nie stosuje np. zasad interpunkcji i trzeba przeczytać wiadomość kilka razy, żeby zrozumieć o chodzi. Ja nie mam sumienia napisać takiej osobie: „Dobrze, a teraz napisz to po polsku.”. Mam nadzieję, że chociaż w małym stopniu przyczynię się do polepszenia tej sytuacji, że ktoś sobie weźmie do serca moją pracę i nie pójdzie ona na marne. Trzymajcie kciuki. Mam szesnaście miesięcy.

“Szanse jakie daje los rozmnażają się, gdy je schwytasz.”


To były E(MOC)JE!

Wraz z rozpoczęciem wakacji, w Grudziądzu odbyła się VI Konferencja Motywacyjna organizowana przez ludzi z mojego MLM. Czegoś takiego w życiu nie widziałam! Masa ludzi naładowana pozytywną energią, wierzących w to, co robią. Jeszcze silniej utwierdziłam się w przekonaniu, że mogę dokonać co tylko zechcę.

Usłyszałam tam takie zdanie: “Gdyby ciężka praca prowadziła do sukcesu, najbogatsi byliby niewolnicy.” Pojęcie “ciężka” kojarzy mi się z pracą fizyczną, zostawaniem po godzinach, ogólnie z jedną wielką harówą, żeby zostać docenionym, mieć więcej pieniędzy. Jak wiemy, niewolnicy byli zawsze tylko niewolnikami. Ze swojej ciężkiej pracy mieli zaledwie utrzymanie się przy życiu. Co z tego wynika? Nie ma sensu pracować ciężko. Jak już kiedyś pisałam, lepiej robić to mądrze. Szybka decyzja: chcesz być bogaty czy biedny? Powiedz to sobie wprost. Chyba nie muszę pytać, jaka jest Twoja odpowiedź. A teraz podejmij decyzję co do konkretnych działań. Szybko! Już teraz! “Wszechświat lubi szybkość- nie odkładaj, nie wahaj się, nie ulegaj zwątpieniu. Gdy pojawi się okazja, gdy poczujesz ten impuls, gdy poczujesz podświadomie jakiś ruch- DZIAŁAJ!” Jeżeli nie wiesz co robić, nie masz pomysłu, zacznij od telefonu do mnie. Jeśli mnie znasz, możesz sobie pomyśleć: “Co ona może wiedzieć o pieniądzach, jest młoda, ledwo studia rozpoczęła, a mówi, że zna się na jakimś biznesie”. Uwierz, że zaproponuję Ci konkret. Już Twoja sprawa, czy Ci się to spodoba. Po prostu wykorzystaj okazję, którą Ci tworzę.

Powiem Wam, że te konferencje to cudowny dodatek do tego, co robimy. Jest energia, siła, można zyskać mnóstwo fantastycznych znajomych. Gdy widzisz jak ktoś osiąga sukces robiąc to samo co Ty, chcesz robić to jeszcze bardziej, dając z siebie wszystko co najlepsze. Chyba jednak źle je nazwałam. To nie dodatek. To fundament. Bynajmniej dla mnie.

 

“Dobrze wiemy co jest złe, a co dobre. Nie zalecamy niczego i nie namawiamy do jakichkolwiek zachowań. Każdy wie jaki ma cel i jakimi środkami zmierza do jego realizacji. Rób co chcesz, ale tylko wtedy gdy wiesz po co to robisz.”


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.