Za mną pierwsze seminarium licencjackie i pojawiła się mega motywacja do pisania tej pracy, bo przyznam szczerze, że do tej pory był całkowity brak zainteresowania. Na ten zapał wpłynął wstępny wybór tematu, mianowicie: „Poprawność językowa”. Obszarem, na którym się skupię, będzie Internet. Dlaczego taki temat, skoro studiuję Zarządzanie Biznesem? Jedna z osób na tym właśnie seminarium była zdziwiona moim wyborem, bo to nijak do siebie nie pasuje. Otóż, ja nie studiuję dla papierka z „Biznesu”, tylko dla własnej satysfakcji. Jestem nastawiona na życiowy sukces, a więc nie potrzebne mi do tego studia, bo jak się czegoś bardzo chce, to wszystko można. Wracając do pracy, załóżmy, że wybrałam przeciętny temat o zarządzaniu czy marketingu. Takich dzieł są setki, ja nic nowego nie wniosę, bo trudno byłoby mi wnieść coś oryginalnego, skoro temat ten został poruszany wiele razy. Moja praca staje w szeregu jej podobnych, za chwilę powstają nowe prace, stają za moją i tak oto moje wypociny giną w tłumie. Dla mnie to nie ma najmniejszego sensu. Chcę poruszyć problem, który dotyczy nas bezpośrednio, który może zainteresować moich znajomych, bo nie ukrywam, że chciałabym aby tak było, żeby ludzie dostrzegli co się dzieje. Razi w oczy, gdy dwudziestodwuletnia osoba nie stosuje np. zasad interpunkcji i trzeba przeczytać wiadomość kilka razy, żeby zrozumieć o chodzi. Ja nie mam sumienia napisać takiej osobie: „Dobrze, a teraz napisz to po polsku.”. Mam nadzieję, że chociaż w małym stopniu przyczynię się do polepszenia tej sytuacji, że ktoś sobie weźmie do serca moją pracę i nie pójdzie ona na marne. Trzymajcie kciuki. Mam szesnaście miesięcy.
“Szanse jakie daje los rozmnażają się, gdy je schwytasz.”